01 Demontaż
Zdejmujemy zderzak, lampy, klamki, listwy i uszczelki — wszystko, co zasłania uszkodzony fragment blachy. Element odkręcony można naprawić i polakierować na całej powierzchni, razem z krawędziami i podwinięciami. Dopiero po rozebraniu widać też, co siedzi pod spodem: pęknięte mocowania, ognisko korozji, wgniecenie sięgające dalej, niż wyglądało z zewnątrz.
Kiedy zamiast demontażu idzie w ruch taśma maskująca, lakier kończy się ostrą krawędzią w przypadkowym miejscu. Po kilku myjniach i jednej zimie zaczyna od tej krawędzi odchodzić, a spod uszczelki wygląda stary kolor. Taka naprawa wygląda dobrze przy odbiorze i zdradza się po roku — akurat wtedy, gdy chcesz auto sprzedać.
Czy trzeba zdejmować zderzak do lakierowania?
Zwykle tak. Zderzak lakierowany na aucie ma niepomalowane krawędzie i styki, a na sąsiednich elementach zostaje ślad po taśmie. Zdjęty zderzak da się umyć od spodu, naprawić pęknięcia i polakierować w całości — łącznie z zawinięciami, których z zewnątrz nie widać.
Czy przy demontażu nie połamią się klipsy i spinki?
Część klipsów jest jednorazowa i pęka przy zdejmowaniu — tak są zaprojektowane. Dlatego wymienia się je na nowe, a nie wciska z powrotem. Poznasz to później po tym, że zderzak nie klekocze na nierównościach i równo trzyma szczelinę przy błotniku.
Ile elementów trzeba rozebrać, żeby polakierować jedne drzwi?
Zwykle schodzą klamka, listwy, uszczelki i lusterko, czasem tapicerka drzwi. Zakres zależy od modelu i miejsca uszkodzenia. Zdejmujemy tyle, żeby lakier nie kończył się w połowie płaszczyzny, ale nie rozbieramy auta dla samego rozbierania — każdy zdjęty element to kolejne mocowania.