ALGO LAKIERNIA blacharstwo · Warszawa

Warsztat

Jak pracujemy

Naprawa lakiernicza to sześć etapów w ustalonej kolejności. Pominięcie któregokolwiek widać potem na lakierze — dlatego robimy je wszystkie.

Zdjęcia poglądowe, pokazujące etapy pracy — nie są to zdjęcia naszego warsztatu ani naszych realizacji. Własne zdjęcia dodamy, gdy pierwsze auta opuszczą lakiernię.

  1. Demontaż — Zdejmujemy elementy, które zasłaniają uszkodzenie. Dopiero wtedy widać pełny zakres szkody.
    01 Demontaż Zdejmujemy elementy, które zasłaniają uszkodzenie. Dopiero wtedy widać pełny zakres szkody.
  2. Blacharka — Prostowanie i wymiana elementów. Najpierw geometria, dopiero potem lakier.
    02 Blacharka Prostowanie i wymiana elementów. Najpierw geometria, dopiero potem lakier.
  3. Podkład — Szpachlowanie, szlifowanie i podkład. Na tym etapie decyduje się, jak położy się lakier.
    03 Podkład Szpachlowanie, szlifowanie i podkład. Na tym etapie decyduje się, jak położy się lakier.
  4. Lakier bazowy — Kolor dobrany do konkretnego auta, nakładany warstwami w kabinie.
    04 Lakier bazowy Kolor dobrany do konkretnego auta, nakładany warstwami w kabinie.
  5. Lakier bezbarwny — Warstwa, która daje połysk i chroni kolor przed słońcem i kamieniami.
    05 Lakier bezbarwny Warstwa, która daje połysk i chroni kolor przed słońcem i kamieniami.
  6. Polerowanie — Ostatni etap: wyrównanie połysku i kontrola powierzchni pod światłem.
    06 Polerowanie Ostatni etap: wyrównanie połysku i kontrola powierzchni pod światłem.

01 Demontaż

Zdejmujemy zderzak, lampy, klamki, listwy i uszczelki — wszystko, co zasłania uszkodzony fragment blachy. Element odkręcony można naprawić i polakierować na całej powierzchni, razem z krawędziami i podwinięciami. Dopiero po rozebraniu widać też, co siedzi pod spodem: pęknięte mocowania, ognisko korozji, wgniecenie sięgające dalej, niż wyglądało z zewnątrz.

Kiedy zamiast demontażu idzie w ruch taśma maskująca, lakier kończy się ostrą krawędzią w przypadkowym miejscu. Po kilku myjniach i jednej zimie zaczyna od tej krawędzi odchodzić, a spod uszczelki wygląda stary kolor. Taka naprawa wygląda dobrze przy odbiorze i zdradza się po roku — akurat wtedy, gdy chcesz auto sprzedać.

Czy trzeba zdejmować zderzak do lakierowania?

Zwykle tak. Zderzak lakierowany na aucie ma niepomalowane krawędzie i styki, a na sąsiednich elementach zostaje ślad po taśmie. Zdjęty zderzak da się umyć od spodu, naprawić pęknięcia i polakierować w całości — łącznie z zawinięciami, których z zewnątrz nie widać.

Czy przy demontażu nie połamią się klipsy i spinki?

Część klipsów jest jednorazowa i pęka przy zdejmowaniu — tak są zaprojektowane. Dlatego wymienia się je na nowe, a nie wciska z powrotem. Poznasz to później po tym, że zderzak nie klekocze na nierównościach i równo trzyma szczelinę przy błotniku.

Ile elementów trzeba rozebrać, żeby polakierować jedne drzwi?

Zwykle schodzą klamka, listwy, uszczelki i lusterko, czasem tapicerka drzwi. Zakres zależy od modelu i miejsca uszkodzenia. Zdejmujemy tyle, żeby lakier nie kończył się w połowie płaszczyzny, ale nie rozbieramy auta dla samego rozbierania — każdy zdjęty element to kolejne mocowania.

02 Blacharka

Blachę wyciągamy, prostujemy i — jeśli jest rozerwana albo mocno pofałdowana — wymieniamy na nowy element. Przy poważniejszych szkodach nadwoziu trzeba przywrócić fabryczne wymiary — dopóki geometria się nie zgadza, nie ma sensu iść dalej. Na koniec sprawdzamy szczeliny i to, czy drzwi, maska i klapa domykają się same, bez dociskania. Lakier kładziemy dopiero na blachę o właściwym kształcie.

Wypełnienie krzywej blachy szpachlą zamiast jej wyprostowania widać przy każdym zachodzącym słońcu: płaszczyzna faluje, a odbicia się łamią. Źle ustawiona geometria daje nierówne szczeliny, ocierające drzwi, wilgoć w bagażniku i przyspieszone zużycie opon. To są usterki, których nie naprawi już żaden, nawet najlepiej położony lakier.

Czy wgniecenie da się naprawić bez lakierowania?

Tak, jeśli lakier nie jest przerwany ani popękany — wgniotki parkingowe i ślady gradu wyciąga się metodą PDR (naprawa bez lakierowania), od spodu, bez szpachli i lakieru. Kiedy blacha jest zarysowana do gruntu albo zagięta na krawędzi, PDR nie wystarczy i element trzeba lakierować.

Lepiej naprawić czy wymienić uszkodzony element?

To zależy od tego, co z blachą zrobiła siła uderzenia. Wgniecenie na płaskiej powierzchni zwykle opłaca się wyprostować. Rozerwaną blachę, zagięcia na przetłoczeniach i elementy odpowiadające za sztywność nadwozia wymienia się — naprawiane wracają do starego kształtu, ale nie zachowują się przewidywalnie przy kolejnym uderzeniu.

Czy po naprawie blacharskiej widać, że auto było uszkodzone?

Na oko przy dobrze wykonanej naprawie — nie. Miernik grubości lakieru i tak pokaże, że element był malowany, i nie ma w tym nic podejrzanego. Liczy się to, czy szczeliny są równe, a blacha wyprostowana, a nie wypełniona grubą warstwą szpachli.

03 Podkład

Wyrównujemy powierzchnię: wypełniamy ubytki, szlifujemy coraz drobniejszym papierem i sprawdzamy płaszczyznę pod ostrym światłem oraz dłonią, bo ręka wyczuwa falę, której oko jeszcze nie widzi. Potem idzie podkład — warstwa, która zamyka szlify, daje lakierowi przyczepność i odcina go od tego, co jest pod spodem.

To najbardziej niewdzięczny etap: na gotowym aucie go nie widać, a decyduje o wszystkim. Pominięte szlifowanie oddaje po kilku tygodniach obrys szpachli, widoczny pod lakierem jak cień. Bez podkładu lakier nie ma się czego trzymać i przy pierwszym kamieniu schodzi płatem, odsłaniając gołą blachę.

Czy trzeba szpachlować przed lakierowaniem?

Nie zawsze. Jeśli blachę udało się wyprostować dokładnie, wystarczy podkład. Szpachla wyrównuje to, czego na blasze nie da się już dociągnąć — cienką warstwą, na twardym podłożu. Grube warstwy szpachli w miejscu niewyprostowanej blachy z czasem pękają i odchodzą razem z lakierem.

Dlaczego nowy lakier odpryskuje płatami?

Najczęściej dlatego, że położono go na źle przygotowanym podłożu: bez odtłuszczenia, bez wystarczającego zmatowienia albo bez podkładu. Lakier trzyma się mechanicznie, potrzebuje szorstkiej i czystej powierzchni. Na gładkiej albo zatłuszczonej przylega tylko pozornie i schodzi całym kawałkiem przy pierwszym uderzeniu kamienia.

Czy podkład musi mieć kolor zbliżony do lakieru?

Przy wielu kolorach tak. Cienkie warstwy bazy, zwłaszcza czerwone, żółte i białe, przepuszczają to, co jest pod spodem. Podkład dobrany odcieniem do koloru auta pozwala uzyskać właściwy kolor mniejszą liczbą warstw, a mniej lakieru na elemencie to trwalsza powłoka.

04 Lakier bazowy

Kod lakieru z tabliczki znamionowej to dopiero punkt wyjścia: ten sam kod bywa produkowany w kilku wariantach, a każdy lakier przez lata blaknie od słońca. Dlatego kolor dobieramy, natryskujemy na próbną blaszkę i porównujemy z autem przy świetle kabiny. Baza idzie cienkimi warstwami — sama w sobie jest matowa.

Kolor prawie ten sam nie istnieje: widać go dokładnie na granicy dwóch elementów, w pełnym słońcu, z kilku metrów. Przy metalikach i perłach dochodzi drugi problem — źle rozłożone drobinki dają smugi i chmury, które przy każdym kącie patrzenia wyglądają inaczej. Tego nie da się poprawić polerowaniem.

Czy da się idealnie trafić w kolor lakieru?

Przy prawidłowym doborze i cieniowaniu różnicy nie widać. Nie polega to jednak na przepisaniu kodu z tabliczki: lakier na aucie zdążył się przez lata zmienić, więc kolor dobieramy do tego konkretnego egzemplarza, a nie do fabrycznej receptury sprzed kilku sezonów.

Po co lakierować sąsiedni element, skoro uszkodzony jest jeden?

To cieniowanie: nowy kolor wypuszcza się na sąsiedni element i wygasza na jego powierzchni, zamiast urywać na szczelinie. Oko wyłapuje różnicę odcienia właśnie na krawędzi dwóch elementów, a rozłożona na płaszczyźnie staje się niewidoczna. Przy metalikach to praktycznie warunek dobrej naprawy.

Dlaczego metalik jest trudniejszy do polakierowania?

Bo o wyglądzie koloru decyduje nie tylko pigment, ale i ułożenie drobinek w warstwie. Zmienia je odległość pistoletu, ciśnienie i temperatura. Przy kolorach jednolitych niedokładność daje najwyżej lekką różnicę odcienia, przy metaliku — widoczne smugi, które rzucają się w oczy pod światłem.

05 Lakier bezbarwny

Na świeżą bazę idzie lakier bezbarwny: to on daje połysk, głębię koloru i odporność. W kabinie utwardza się w podwyższonej temperaturze i przy filtrowanym powietrzu: temperatura jest po to, żeby lakier utwardził się do końca, a filtrowane powietrze po to, żeby pyłek, który osiądzie w tym momencie, nie został w powłoce na stałe.

Po tym etapie widać najwięcej błędów, bo powierzchnia świeci. Za dużo materiału naraz to zacieki i fale przy krawędziach, za mało — matowa powłoka, której nie da się już wypolerować, bo nie ma czego wyrównywać. Brud z powietrza zostaje zatopiony pod powierzchnią i wychodzi dopiero w słońcu.

Po co lakier bezbarwny, skoro kolor już jest?

Bo baza sama w sobie jest matowa i bezbronna, to cienka warstwa pigmentu. Cały połysk oraz odporność na promieniowanie UV, myjnię, sól i drobne kamienie daje dopiero lakier bezbarwny. Bez niego kolor zmatowiałby i zaczął się wycierać w ciągu jednego sezonu.

Kiedy można myć auto po lakierowaniu?

Powierzchnia jest sucha w dotyku od razu, ale powłoka twardnieje jeszcze przez kilka tygodni. W tym czasie lepiej myć ręcznie, bez gorącej wody pod ciśnieniem prosto w krawędzie i bez wosków oraz powłok ochronnych. Ptasie odchody i żywicę usuwaj od razu, świeży lakier jest na nie wrażliwszy.

06 Polerowanie

Na koniec wyrównujemy powierzchnię: maszynowo, pastami o coraz mniejszej ścierności, pod punktowym światłem, które wyciąga każdą nierówność. Usuwamy drobinki, które mimo wszystko osiadły w lakierze, i wyprowadzamy połysk nowego elementu do poziomu reszty auta, żeby naprawiony fragment nie odcinał się od sąsiednich.

Bez tego etapu świeży lakier bywa wyraźniejszy od reszty auta: świeci inaczej i właśnie po tym poznaje się naprawę. Polerowanie ma jednak drugą stronę — każde zdejmuje mikroskopijną warstwę lakieru. Zbyt agresywne, zwłaszcza na przetłoczeniach i krawędziach, przeciera powłokę i zostawia hologramy, czyli widoczne w słońcu smugi.

Czy polerowanie usuwa rysy?

Te płytkie tak. Zasada jest prosta: jeśli rysa nie zatrzymuje paznokcia, siedzi w lakierze bezbarwnym i da się ją wyprowadzić. Jeśli paznokieć w niej zaczepia, sięga koloru albo blachy, a polerowanie jedynie wygładzi krawędzie — taki element trzeba lakierować.

Czy polerowanie ściera lakier?

Tak, każde polerowanie zdejmuje kilka mikronów lakieru bezbarwnego, dlatego nie robi się go bez powodu i nie powtarza co miesiąc. Fabryczna warstwa pozwala na to kilka razy w życiu auta. Najszybciej przeciera się krawędzie i przetłoczenia, gdzie lakieru jest najmniej.

Wyślij zdjęcia szkody

Dodaj kilka zdjęć uszkodzeń i napisz, co się stało. Odezwiemy się z wyceną i planem naprawy.

Wycena ze zdjęć
Zadzwoń WhatsApp Wycena